Wojciech Hieronymus Borkowski - Dziennik

Gdzie oni są?

Nieodżałowany obywatel G. C. w swojej "Białej fladze" napisał/wyspiwał: "gdzie oni są/gdzie wszyscy moi przyjaciele - ele - ele - ele - ele - ele/zabrakło ich/choć zawsze było ich niewielu -elu-elu-elu-elu-elu//schowali się/po różnych mrocznych instytucjach - ucja - ucja - ucja - ucja - ucja/pożarła ich/galopująca prostytucja - ucja - ucja - ucja - ucja - ucja/gdzie są moi przyjaciele/bojownicy z tamtych lat/zawsze było ich niewielu/teraz jestem sam". I jeszcze coś z Sartre'a: "Ludzie mający towarzystwo przywykli widzieć się w lustrze takimi, jakimi widzą ich przyjaciele. Nie mam przyjaciół: czy dlatego moja skóra jest taka naga? Można by powiedzieć – tak, można by powiedzieć, że to natura bez ludzi."
  • 08 września 2012, 11:18:12
  • Podoba się: 2
  • Komentarze: 0

Podoba się (2)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nihil novi sub Sole

Antyk... Wszystko juz było. Antyk powiedział wszystko, poprzez mitologię, filozofię, tragedię. To, co było od połowy V wieku n.e. wniosło raczej mało nowego... A już neoliberalne postmodernistyczne społeczeństwo otwarte (np. to w wydaniu sir Karla Raimunda Poppera, opisane w "Open Society and Its Enemies", nota bene termin ściągnięty od Henri - Louisa Bergsona, z jego "Les Deux Sources de la morale et de la religion"), nie wniosło nic, prócz sieczki kultury wyczerpania. W uproszczeniu - świat jako różne kolorowe szkiełka, z których tworzy się na zasadzie przypadku rzeczywistość. Te szkiełka, to "wszystko już było", gotowe elementy, które trzeba na chama do siebie dopasować w różnych kombinacjach. A więc tylko collage z antyku...
  • 19 sierpnia 2012, 21:56:01
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 0

Podoba się (1)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Samo czytanie Hegla...

Samo czytanie Hegla, jak zresztą większości filozofów niemieckich powoduje kłopoty z krążeniem. O bólu głowy nie wspomnę. :) +
Behemoth 2012.06.10; 13:49:22
http://www.poetyckie-zacisze.pl/wiersz-napisany-pod-au-w44361.html
  • 11 czerwca 2012, 21:19:35
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Paweł told...

"Nie ma ani rzeczy istniejących ani rzeczy nieistniejących, tylko same idee, dlatego Shakespeare raz się pomylił"
Paweł Kałka, 30 V 2012, ok. 22:00
  • 30 maja 2012, 22:30:50
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

АΒΡΑΣΑΞ

АΒΡΑΣΑΞ, wyraz o proweniencji aramejskiej, pojawił sie po raz pierwszy w czasach Imperatora Caesara Marcusa Aureliusa Severusa Antoninusa Piusa Augustusa czyli Caracalli. Być może znaczy po hebrajsku abaca da bara, gdzie aba = 'moj ojciec', bagar = 'wyrastac', da'at = 'wiedza' oraz bara = 'stworzyć'. Razem oznacza mniej więcej "mój ojciec stworzył wiedze ze mnie wyrastającą". Te arba dak czyli cztery przełamania wyrażano przy pomocy palców jednej dłoni. Każdy z czterech palców ( żywioly = elementy...) może zetknąć się z kciukiem. Te cztery palce , czwórka, wskazują na bramę do innego świata, poprzez kciuk, zwany także kiedyś Heraklesem. Bardzo mocna inkantacja wzmacniająca każde zaklęcie...
  • 25 kwietnia 2012, 21:02:35
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 0

Podoba się (1)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Czytanie z ksiągi "Necronomicon"

"Pierwszym jest znak Voor i w istocie jest on prawdziwym symbolem Wielkich Przedwiecznych. Czyń go, kiedykolwiek byś wzywał Tych, co wciąż czekają za Progiem. Drugim znakiem jest Kish i on niszczy wszystkie bariery i otwiera portale do Ostatecznych Obszarów. Na trzecim miejscu jest Wielki Znak Koth, który pieczętuje Bramy i broni ścieżek.
Czwartym znakiem jest [znak] Starszych Bogów. Ochrania on tych, którzy by wzywali sił w nocy i odgania groźne i wrogie moce."
  • 01 marca 2012, 21:34:57
  • Podoba się: 2
  • Komentarze: 0

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Hypertonia Arterialis

Hypertonia Arterialis, Rex Capitis Dolores in Mane
  • 13 lutego 2012, 08:22:08
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Misto według Gaimana

"Zawsze powtarzam, że miasto nie jest miastem, jeśli nie ma w nim księgarni. Może nazywać się miastem, ale bez księgarni nikogo nie nabierze."
Neil Richard Gaiman, "American Gods", tłum. P. Braiter,
  • 17 stycznia 2012, 11:59:51
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 1

Podoba się (1)

Komentarze (1)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

KRZYSZTOF GĄSIOROWSKI MORTUUS EST

KRZYSZTOF GĄSIOROWSKI, MAGNUS POETA, Natus Anno Domini MCMXXXV, MORTUUS EST !!! REQUIEM AETERNAM DONA EIS DOMINE ET LUX PERPETUA LUCEAT EIS !!!
  • 12 stycznia 2012, 20:42:33
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Pewien

Wszystkich miał za totalnych głupków. Sam udawał, że niczego nie rozumie i nic nie wie. Pragnął w nic nie wierzyć. Żył tak, jakby tylko czekał na śmierć...
  • 04 stycznia 2012, 10:30:58
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 2

Podoba się (1)

Komentarze (2)

  • coś mi to przypomina albo kogoś [niby nic a jednak bdb udawanie pragnienie czekanie -chyba kłamie że na śmierć ..czekał na miłość

  • A życie jest- mimo wszytko- takie piękne...

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Samotność i sens

"Tymczasem samotność, jako efekt totalnego i dobrowolnego wyrzeczenia, może być paradoksalnie drogą prowadzącą do jej całkowitego zaprzeczenia: do odkrycia sensu, pełni i prawdziwej wartości życia"
Gabriela L. Cabaj
http://truml.com/profiles/53051/poetry/96756
  • 30 grudnia 2011, 17:37:13
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Chuch'e

Zapłaczmy nad Kim Dzong Ilem czyli Jurijem Irsenowiczem Kimem... Powyjmy na ulicach, placach i na wiaduktach ( pod nimi też... "Komitet Centralny Partii Pracy Korei, Narodowa Komisja Obrony Prezydium Najwyższego Zgromadzenia Ludowego i rząd KRLD z najgłębszym smutkiem zawiadamiają wszystkich członków Partii, urzędników i lud KRLD że Kim Dzong Il, sekretarz generalny Partii Pracy Korei, przewodniczący Narodowej Komisji Obrony i najwyższy dowódca Koreańskiej Armii Ludowej odszedł z tego świata z powodu nagłej choroby o 8:30 (0:30 czasu 17 grudnia roku Juche 100 w czasie podróży służbowej. Zadumajmy się nad Dżucze (Juche,Chuch'e) czyli doktryną sformułowaną przez Kim Ir Sena. Doktryna ta opiera się na czterech naczelnych zasadach:
* samodzielność w ideologii – odrzucanie obcych wzorców ideologicznych nie uwzględniających specyfiki, możliwości, tradycji, przeszłości historycznej, aspiracji i dążeń narodu;
* niezależność w polityce – nie uleganie naciskom politycznym i ingerencjom z zewnątrz, które prowadzą do stopniowej utraty suwerenności, ale prowadzenie własnej niezależnej polityki w kontaktach międzynarodowych;
* samodzielność ekonomiczna – nie uzależnianie się gospodarcze od innych państw i organizacji, bo prowadzi to do utraty suwerenności politycznej, ale twórcze rozwijanie gospodarczych zdolności własnego narodu przy równoprawnej wymianie handlowej ze światem;
* samodzielna obrona kraju – obrony nie można powierzać innym, gdyż prowadzi to do utraty własnej suwerenności, ale trzeba posiadać własny samodzielny przemysł obronny oparty na własnej myśli technicznej, surowcach i mocach wytwórczych, oraz ogólnonarodowy system obrony.
No i co...!
  • 28 grudnia 2011, 11:51:40
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

"Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyjdzie."

R. G. M. pojechał dziś około ósmej rano do Laskowca koło Ostrołęki... Trzy miesiące, na razie... Louis Daniel Armstrong epoki hip - hop...
  • 14 grudnia 2011, 20:50:14
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Împuşcă-mă, bastarzi !!!

Marszałek Ion Victor Antonescu (ur. 15 VI 1882 w Piteşti), premier Regatul României (Królestwa Rumunii), conducator, został skazany na karę śmierci i rozstrzelany. Po tym jak pierwsza salwa plutonu egzekucyjnego była niecelna, miał krzyknąć: "STRZELAJCIE, KANALIE, BO JESZCZE NIE UMARŁEM !!!". Wyrok wykonano 1 czerwca 1946 roku w Jilavie.
  • 06 grudnia 2011, 21:24:21
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

~Vena Poetica© told:

"Warto pokochać poezję w sobie mocniej, niż siebie w poezji."
Za"
http://www.poetyckie-zacisze.pl/vena-poetica-u2039.html

  • 17 listopada 2011, 09:27:01
  • Podoba się: 2
  • Komentarze: 0

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Kaja - maja said...

ciekawie...
oszołomienie jest strachem
niczym dowcip
z zakładaniem worka na głowę
może wypalić twarz
rozpalonym prętem
w napadzie szału

cisza jest zdrowym rozsądkiem...w:)+
Za:
http://www.poetyckie-zacisze.pl/xxx-w33606.html
  • 10 listopada 2011, 19:26:38
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Lista objawów psychopatii według Herveya Cleckleya (1941)

Wyraźny urok zewnętrzny i ponadprzeciętna inteligencja.
Nieobecność urojeń i innych zaburzeń myślenia.
Brak lęku czy innych neurotycznych objawów. Często opanowanie, spokój i łatwość mówienia.
Niesolidność, ignorowanie zobowiązań, brak poczucia odpowiedzialności w sprawach zarówno małej, jak i dużej wagi.
Kłamliwość i nieszczerość.
Brak wyrzutów sumienia.
Antyspołeczne zachowania, które są niedostatecznie umotywowane i słabo zaplanowane, jakby wynikające z niezrozumiałej porywczości.
Słabość osądów i nieumiejętność uczenia się z przeszłych doświadczeń.
Chorobliwy egocentryzm, całkowite skoncentrowanie na sobie, niezdolność do prawdziwej miłości i przywiązania.
Ogólny niedostatek głębokich i trwałych emocji.
Brak prawdziwego wglądu, niezdolność spojrzenia na siebie oczami innych.
Brak wdzięczności za okazane szczególne względy, serdeczność i zaufanie.
Dziwaczne i ekscentryczne zachowania, szczególnie po spożyciu alkoholu i nie tylko – wulgarność, opryskliwość, gwałtowne zmiany nastroju, wybryki.
Brak poważnych prób samobójczych.
Bezosobowe, prymitywne i powierzchowne życie seksualne.
Brak planów życiowych i niezdolność prowadzenia zorganizowanego życia, za wyjątkiem życia prowadzącego do klęski.
  • 29 października 2011, 12:12:58
  • Podoba się: 2
  • Komentarze: 7

Podoba się (2)

Komentarze (7)

  • to dużo wyjaśnia ..jednak jakie są przyczyny
    niekochanie przez rodziców w dzieciństwie
    nieszczęśliwe egzystowanie w szkole to wszystko zostaje w psychice ..samotność .tworzenie swojego świata [co zresztą każdy z nas robi]rozdwojenie albo roztrojenie osobowości .[gwałt zadany na ciele i psychice rośnie w siłę która rodzi potwora lubie tak pogadać

  • Etiologia psychopatii nie jest wyjaśniona i za pewne można uważać niewiele istotnych stwierdzeń. Należą do nich m.in.:
    - kora czołowa i skroniowa mózgu u osób z psychopatią ma nieco mniejszą objętość
    niewątpliwy jest związek psychopatii z nieprawidłowym funkcjonowaniem (czasem jawnym uszkodzeniem) ośrodków kory czołowej znajdujących w jej części podstawno - przyśrodkowej;
    - niewątpliwy jest także udział tzw. ciał migdałowatych, ośrodków związanych z regulacją emocji, które podlegają nadmiernym wzbudzeniom;
    - dominuje opinia, że czynniki psychospołeczne są ważne, nie są jednak podstawową przyczyną klasycznej psychopatii a raczej okolicznościami modyfikującymi;
    - u niektórych osób mogą odgrywać rolę takie czynniki uszkadzające jak urazy lub neuroinfekcje.
    Czyli ogólnie rzecz biorąc... pizdum - grizdum, czeski film... Na razie ignoramus et ignorabimus...

  • a mi się teraz przypomniało ..dzieci..[elektryczne git]wszyscy mamy źle w głowach że zyjemy....bo któż jest zdrowy na umyśle

    Co to jest psychopatia?

    * Najwcześniej opisana przez Filipa Pinela — „ojca współczesnej psychiatrii" jako manię bez delirium, lub jako szaleństwo bez delirium. Pinel opisał przypadek pewnego arystokraty, który mimo pełnych zdolności intelektualnych i bardzo dobrego wykształcenia zachowywał się bardzo brutalnie i nie był w stanie znieść ograniczenia jego dążeń. Nie miał poczucia winy w związku ze swoimi uczynkami.
    * Następny opis dał J. Prichard nazywając dzisiejszą psychopatię zwyrodnieniem moralnym, opisywał to podobnie jak Pinel.
    * Termin PSYCHOPATIA wprowadził J. L. Koch w roku 1891. Poza tym na początku lat 30-tych XX wieku w USA powstało pojęcie socjopatii, które akcentowało zaburzenia w obrębie szeroko rozumianych stosunków interpersonalnych.
    Osiowe cechy psychopatii:

    * DEFICYT LĘKU,
    * SKRAJNIE NISKA REAKTYWNOŚĆ NEUROFIZJOLOGICZNA,
    * IMPULSYWNOŚĆ,
    * OSOBOWOŚCIOWE SYNDROMY TZW. "CHŁODU":
    o KALKULATYWNOŚĆ,
    o MAKIAWELIZM,
    o BRAK EMPATII.
    tylko co jest przyczyną [zezwierzęcenia?szaleństwa?amoku?czy ktoś rodzi się psychopatą..myśle że zaczynamy od wychowania bo każdy rodzi się z czystą kartą [geny?]a potem wszystkie inne czynniki nieszczęśliwa milość smierć kogoś bliskiego strata majątku?itd pewnie każdy przypadek jest inny

  • w niektóych lub w większości przypadków .
    nadmierne zaabsorbowanie tematyką seksualną
    zanik oceny sytuacji i swojego zachowania
    niski próg pobudliwości fizjologicznej
    drażliwość
    agresja [skrywana?]
    psychopatia nabyta[po uszkodzeniach przyśrodkowych części struktur czołowych

  • Hipoteza Cleckley’a mówi, że „psychopata rzeczywiście cierpi na całkiem realną chorobę psychiczną – głęboki i nieuleczalny deficyt uczuć.” Deficyt uczuć… Czy to jest choroba? Ułomność? Człowiek pozbawiony uczuć jest, pusty, smutny ale czy jest chory? Absolutnie nie. Ba! Jest silniejszy niż większości się wydaję. Ma przewagę nad resztą społeczeństwa. Mówią, że mamy deficyty lęku, wstydu, winy. Osobowość psychopatyczna to taka osobowość, u której występują poważne deficyty, czyli braki. Ale czy to źle, że mamy takie braki? Czy to źle, że nie lękami się i jesteśmy nieustraszeni? To ma być nasza wada? Czy fakt, iż brakuję nam poczucia winy jest naszą ułomnością? Naszym kalectwem emocjonalnym? Mamy być nękani wyrzutami sumienia zamiast „nie płakać nad rozlanym mlekiem” i żyć dalej? Ludzie żyjący z poczuciem winy są słabi, to jest ich choroba i ułomność, wynikająca z faktu, że nie mogą się pozbierać z powodu jakiegoś niepowodzenia. Nie mają na tyle siły aby o tym nie myśleć i żyć dalej. My mamy – to ma być nasza ułomność? Wręcz przeciwnie – to jest nasza przewaga nad większością. Wyzwolenie od wewnętrznych zahamowań, swoboda robienia tego, co chcemy, bez wyrzutów sumienia – to jest nasza siła.
    wyrastają ludzie komputery,roboty pracoholicy w ich głowach nie ma miejsca na uczucia trzeba wciąż dożyć do władzy celu bogactwa
    psychopaci kalkulacyjni...

  • Psychopatii nie należy mylić z tzw. zespołem psychoorganicznym, który, nieraz, może mieć identyczne objawy jak psychopatia. Bez względu na przyczyny jest on podobny, stąd nie można wnioskować o przyczynach na podstawie objawów. Dwie postaci zespołu psyhoorganicznego:
    I - przeważają odchylenia sfery intelektualnej - postać otępienna, obecne też objawy charakteropatyczne;
    II - przeważają odchylenia życia uczuciowego i w konsekwencji charakteru - postać charakteropatyczna, obecne też objawy otępienne.
    Otępienie - spadek sprawności w zakresie funkcji poznawczych. Najczulsza wydaje się sprawność pamięciowa. Najwcześniej obniżenie sprawności zapamiętywania. Chory może zdawać sobie z tego sprawę, nie ufa swojej pamięci i pomaga sobie robiąc notatki. Jeżeli narastają trudności z zapamiętywaniem, chory gubi się w tych zapiskach. Kiedy trudności jeszcze bardziej narastają, chory może nie zapamiętać bieżącego miesiąca. W miarę narastania zaburzeń pamięci, chory nie jest w stanie podać nawet ważnych niedawnych zdarzeń. Informacje starsze są lepiej pamiętane. Z tych trudności wynika luka pamięciowa. Nie są zapamiętywane czynności bieżące, ulegają zniszczeniu zasoby pamięciowe świeższej daty. Jeżeli otępienie głębsze, mogą wypadać z pamięci całe obszary życia, zostaje pamięć dzieciństwa, obrazy z dzieciństwa niezwykle szczegółowe, w tych obrazach nadczynność pamięci. Następstwem zaburzeń zapamiętywania i przechowywania są trwałe zaburzenia orientacji, głównie orientacji w czasie, ale też miejscu, otoczeniu, sytuacji własnej i własnej osobowości, chory może nie pamiętać, że jest ojcem i dziadkiem, ale pamięta datę urodzenia. Myślenie ogólnie mniej sprawne, wolniejszy przebieg wykonywania operacji umysłowych, obliczeń, zwolnienie toku myślenia, obniżenie sprawności skojarzeń. Na dość wysokim poziomie pozostają te sprawności, które były wykorzystywane w pracy zawodowej. Głównie cierpi zdolność myślenia syntetycznego, wypowiedzi chorego rozwlekłe, gubienie się w szczegółach. Głębsze otępienie powoduje męczliwość, zaburzenie zdolności pojmowania. Na dobrym poziomie zachowuje się zasób słów i pojęć, język, chory używa go w sposób właściwy - różni się od niedorozwoju. Chory głęboko otępiały, z zaburzeniami orientacji nawet we wszystkich kierunkach, może prowadzić rozmowę na stosunkowo wysokim poziomie, używając bogatego słownictwa i może nas mylić sprawnością językową. W otępieniu nigdy nie spada sprawność intelektualna do poziomu niedorozwoju. Ta sprawność kształtuje się różnie, w zależności od tego, jakie obszary mózgu zostały uszkodzone. Mniej cierpi zdolność przypominania. Może być zaburzona, gdy uszkodzone odpowiadające za to obszary mózgu. W zespole otępiennym głównie zaburzenia zapamiętywania i przechowywania.
    Charakteropatia - wyraża się zaburzeniami w sferze życia uczuciowego - wszystkie 3 poziomy. Dla zachowania życia najbardziej potrzebne życie popędowe. Uczuciowość popędowa najmniej wrażliwa na uszkodzenia. Najbardziej - uczuciowość wyższa. Uczuciowość wyższa nie sprawuje kontroli nad niższymi poziomami. Brak kontroli nad popędami może też wynikać z obniżenia sprawności umysłowej. Stępienie życia uczuciowego. Typowe zaburzenie - afekt chwiejny (affect labilitas) - rozrzewnianie się, łatwe przechodzenie w błogostan. Euforia - chory nie dostrzega obniżonej sprawności intelektualnej. Z reguły przeważa dysforia - obniżenie nastroju i rozdrażnienie. Najczęściej - łatwe przechodzenie od euforii do dysforii. W euforii brak ekspansywności jak u chorych w stanie maniakalnym, pewne jej elementy - chory żartobliwy, krotochwilny. MORIA - wzmożenie nastroju z elementami ekspansji. Wybuchowość, brak kontroli, zaleganie afektu, nietrzymanie afektu, rozdrażnienie, lepkość afektywna.
    Podobne objawy obserwujemy też w niedorozwoju - jest to głównie zaburzenie sprawności intelektualnej, ale towarzyszą temu objawy charakteropatyczne. W niedorozwoju uczuciowość wyższa nie rozwinęła się w pełni. W charakteropatii obserwujemy bądź euforię, bądź dysforię. W niedorozwoju - np. w zespole Downa przeważa euforia, nastrój pogodny, w innych formach - dysforia, rozdrażnienie, lepkość afektu. Niedorozwój jest szczególną postacią ZP. Zahamowanie rozwoju intelektualnego i rozwoju uczuciowego. Niektóre objawy występujące w zespołach psychoorganicznych i niedorozwoju występują też w innych zespołach: np. stan pomroczny - zaburzenia orientacji, gorsza sprawność intelektualna, stępienie życia uczuciowego. Podobieństwo - stan pomroczny jest też uwarunkowany organicznie, ale jest to stan psychotyczny, czynnościowy, przemijający.
    stan maniakalny - podobnie opisujemy w nim zaburzenia życia uczuciowego - wybuchowość, nietrzymanie afektu, drażliwość.
    Te same czynniki, które doprowadzają do zespołu pscyhoorganicznego, mogą być przyczyną stanów psychotycznych, przemijających: stan pomroczny, splątanie, ostra omamica. Zespół psychoorganiczny jest stanem trwałym, ma trwałe następstwa.
    Zespół psychoorganiczny spowodowany jest zmianami w mózgu, które można uchwycić, psychopatia, podobno, nie jest powodowana uchwytnymi zmianami. To uszkodzenie może być spowodowane wielorakimi przyczynami:
    uraz mózgu, który może być przyczyną wstrząśnienia mózgu, zranienia mózgu, stany zapalne opon mózgowych - po ich przeminięciu mogą pozostać objawy zespołu psychoorganicznego,
    bakteryjne lub wirusowe stany zapalne,
    różnej natury guzy mózgu - guzy nowotworowe złośliwe i łagodne, podobnie jak guz mogą działać inne czynniki ścieśniające wewnątrzczaszkową - ropnie mózgu, kilaki mózgu, wylewy krwi do mózgu, ale też krwiaki podoponowe, uciskające na mózg,
    czynniki naczyniowe, choroby serca - np. migotanie przedsionków, zmiany w kręgach szyjnych powodujące niedokrwienie mózgu, zmiany miażdżycowe w naczyniach mózgowych,
    zmiany zwyrodnieniowe w mózgu,
    zatrucia substancjami toksycznymi, np. długotrwałe nadużywanie alkoholu, narkotyków, niektórych leków psychotropowych,
    choroby zakaźne, zwłaszcza te przebiegające z gorączką,
    stany śmierci klinicznej;
    niedoczynność trzustki, nerek, wątroby - również mogą wpływać na Ośrodkowy Układ Nerwowy,
    naturalne zmiany inwolucyjne w mózgu następujące w wieku podeszłym.
    O zespole psychoorganicznym zasadniczo mówimy u ludzi dorosłych. We wcześniejszych okresach życia takie zmiany prowadzą do zatrzymania rozwoju umysłowego. Objawy zespołu psychoorganicznego mogą być bardzo łagodne, nawet tak, że można mieć problemy z diagnozą. Powtarzam - MOŻE ON BYĆ MYLONY Z PSYCHOPATIĄ I VICE VERSA !!!
    Za:
    http://psychopatologia.wyklady.org/wyklad/707_zespol-psychoorganiczny_strona-2.html
    http://psychopatologia.wyklady.org/wyklad/707_zespol-psychoorganiczny.html

    • . .
    • 30 czerwca 2013, 09:17:33

    Ciekawa dyskusja, interesujący temat.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Première l'image

Zapycham się własną zgnilizną, bo tak trzeba...
  • 28 września 2011, 09:48:40
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Koninkrijk der Nederlanden, Amsterdam, jaar van onze Heer 2011

Sterylną ciszę szpitalnego pokoju zakłóca cichy głos radia. Pieter van de Brick jest nieco skrępowany sytuacją, ale wie, że musi trzymać fason. Jego matka, Pauline Maria van de Brick, leży na łóżku i uśmiecha się do niego. Nie jest chora, jest po prostu, zwyczajnie, zmęczona życiem. Ma wszystkiego dość. Psycholog, doktor Anthonie Heinsius, i jej ulubiony, postępowy pastor - homoseksualista, doktor teologii Julius van Zuylen van Nijevelt, wytłumaczyli jej wszystko..., bez żadnych wątpliwości...
- Trzeba zrobić miejsce młodym” – zaczęła mawiać od pewnego czasu.
Pieter odwzajemnia uśmiech i siada na łóżku obok niej. Z papierowej torby wyjmuje jej ulubiony torcik czekoladowy. Matka chwyta go za rękę. Jest spokojna, opanowana.
Za godzinę, kiedy się pożegnają, przyjdzie bardzo przystojny lekarz - metroseksualista, Michiel ten Hove, i przyniesie szybko działający koktajl. Za cztery godziny stwierdzi zgon.
Pojutrze van de Brick odbierze jej ciało, by mogła godnie spocząć na miejskim cmentarzu. Pastor Julius van Zuylen van Nijevelt odprawi stosowne nabożeństwo przed kremacją i udzieli pociechy duchowej przybyłym żałobnikom. Pomnik Pieter już zamówił, taki jak chciała, skromny, granitowy.
  • 23 września 2011, 14:03:13
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Trzy podstawowe zasady relcji interpersolalnych w obrębie neoliberalnego społeczeństwa otwartego (które pogardza Platonem i Heglem albo nic nie wie o ich istnieniu)

1. Nigdy nie dawaj niczego za darmo, bez względu na pokrewieństwo, powinowactwo, przyjaźń, koleżeństwo, znajomość, hierarchę służbową!
2. Nigdy nie dawaj więcej, niż musisz, a staraj się zawsze mniej, niż proszą(rób to tak, żeby dostający był bardzo wygłodniały, nie mógł ustać na nogach i każ mu jak najdłużej czekać)!
3. Zawsze wszystko odbierz, jeśli tylko możesz, z jak największym procentem i jeszcze pozuj przy tym na filantropa a la św. Jan Jerozolimski!
  • 14 września 2011, 15:20:56
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 2

Podoba się (1)

Komentarze (2)

    • Ola ;)
    • 14 września 2011, 17:02:55

    Tak, to wiele wyjaśnia.

  • o Boże czemu tak nie robie

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się